Moralność pani Dulskiej - akt III
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
HANKA
E! Gnić bez roboty...

MELA
Ha, będziesz mieć inne zajęcie. Potem ja będę zawsze z tobą i przy tobie. Ja za mąż nie pójdę, bo ja nie mam zdrowia, a mamcia mówi, że do zamążpójścia to trzeba mieć końskie zdrowie. I właśnie chciałam ci powiedzieć, że... co do tego jakiegoś dziecka, coś ty mówiła, a co ja nie rozumiem, to jeżeli ty już byłaś zamężna i boisz się, że niby podobno mężczyźni niechętnie się żenią z wdowami, co mają dzieci... to nie bój się. Ja się tym dzieckiem zajmę, wychowam. A co by mi mamcia dała na wyprawę czy na posag, to dla dziecka oddam. Ja sobie tak umyśliłam dziś w nocy. Ja chciałam iść do klasztoru, bo tam cicho i tak miło musi być za murami, jak dzwonek rano dzwoni w maju. Ale przecież i na świecie można mieć ciszę. I wolę się dla ciebie poświęcić. No... jedz bułkę... jedz... A ty za to musisz być dla mnie bardzo dobra i mówić do mnie: "Moja złota, dobra, kochana Melu...", no... powtórz...

HANKA
Co też panienka... co też panienka...

MELA
Mów mi Melu, a ja tobie Andziu.

HANKA
Kiedy ja Hanka.

MELA
Nie, jak Zbyszkowa żona, to Andzia.

HESIA
wpada w jednej pończoszce, skacze na jednej nodze
Pycha... dziewiąta blisko, w domu cisza... pensja się wściekła na dziś... pycha!

MELA
Cicho! Mamcia chora.

HESIA
Dziś cały dom chory. Nikt nie idzie do roboty, tylko tatko, naturalnie. (do Hanki) Cóż ty? Belle soeur! a!... hi... hi... Serwus, czupiradło!

MELA
Hesiu, jakże tak można.

HESIA
Cóż ty to na serio bierzesz? Przecież to cała komedia. Gzy, nic więcej. Hu!... zimno tu. W piecu nie palą. Co to są zaburzenia familijne! (nagle siada przy Hance) Powiedz, czy ty pierwsza zaczepiałaś Zbyszka, czy on ciebie?

HANKA
Że też się panienka Boga nie boi...

HESIA
O! już się nauczyłaś Boga wzywać nadaremno. Jeszcze do naszej familii nie należysz. Hi! hi! Czy ty sobie wyobrażasz, ciućmo jedna, że się Zbyszko z tobą naprawdę ożeni?

Hanka płacze.

MELA
Hesia, nie rób jej przykrości.

HESIA
Ale nie, nie. Przyobiecuję być nawet drużką i powieść do ołtarza uroczą oblubienicę. Patrz, Mela, jak mi nogi urosły od wczoraj.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 - 


  Dowiedz się więcej
1  Język, komizm Moralności pani Dulskiej
2  „Moralność pani Dulskiej” jako dramat naturalistyczny
3  Charakterystyka rodziny Dulskich



Komentarze
artykuł / utwór: Moralność pani Dulskiej - akt III






    Tagi: