Moralność pani Dulskiej - akt II
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
ZBYSZKO
Dopełniam edukacji mej siostry.

DULSKA
Hesia! Jak możesz tak? Co to? (do Zbyszka) Z tobą to też jest krzyż pański. Albo chodzisz jak dzik, albo wyprawiasz wariacje i dziewczyny w to wciągasz.

ZBYSZKO
Dobrze już, dobrze. Po co tyle słów! Gdzież to was niesie w takiej paradzie?

DULSKA
Przede wszystkim nie niesie.

ZBYSZKO
Nogi was nie niosą?

DULSKA
To jest nieprzyzwoite i o tym się nie mówi.

ZBYSZKO
A to przyzwoite ubrać dziewczęta jak baletniczki? O! Jakie ażury!

DULSKA
To są dzieci, im wolno.

ZBYSZKO
Ładne dzieci! Pannice, aż ha!

DULSKA
Wszystkie panienki z dobrych domów tak na lekcje tańca chodzą.

ZBYSZKO
Niech się zaprawiają, niech się zaprawiają...

HESIA
Do czego? Do czego?

ZBYSZKO
Jak dorośniesz, będziesz się dekoltować na bal od góry, a teraz, jako dziecię naiwne, od dołu.

DULSKA
Zbyszko! Milcz! Jak śmiesz?! (do Meli) Cóżeś taka blada?

ZBYSZKO
Cóż dziwnego - zmarzła!

Ściemnia się.

MELA
Głowa mnie strasznie boli. Mamusiu, ja bym nie poszła...

DULSKA
Pokaż język! Biały. Znów coś zjadłaś! (przykłada jej rękę do głowy) Rozpalona. No, z tobą... to też! Może cię kłuje, co?

MELA
Tu mnie boli.

DULSKA
W lewej łopatce? Połóż sobie regolo. Jest tam używane, takie, co ojciec przykładał. I rozbierz się!

ZBYSZKO
Z czego? Ona już rozebrana. Niech się raczej ubierze.

DULSKA
Hesia! Płaszczyk, rękawiczki!

ZBYSZKO
Piechotą idziecie? Ona - tak? Jeszcze was zaaresztują.

DULSKA
Rany boskie, nie wytrzymam! A lampy jeszcze nie zapalać (do Zbyszka) Wychodzisz?

ZBYSZKO
Nie.

DULSKA
To przypilnuj pieca. My wrócimy za godzinę. Mela, idź się przebrać!

Hesia i Dulska wychodzą. Mela do swego pokoju.



SCENA SZÓSTA

Zbyszko sam, później Hanka.

Zbyszko chwilę stoi nieruchomy, potem wyciąga ręce leniwym, znużonym ruchem przed siebie, zwraca się do pieca, otwiera drzwiczki kopnięciem nogi, przysuwa sobie fotel, siada i siedzi tak spokojnie z papierosem przylgniętym do ust, z ręką opuszczoną na dół. Światło czerwonawe go oświetliło. Jest znużony i smutny. Drzwi się otwierają cicho, wsuwa się Hanka, widzi go, przybliża się, przyklęka i delikatnie, z jakąś psią pokorą całuje go w rękę. On głaszcze ją po głowie, czyni to machinalnie, nie patrząc na nią.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 - 


  Dowiedz się więcej
1  Gabriela Zapolska - biografia
2  Dulszczyzna
3  Moralność pani Dulskiej - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Moralność pani Dulskiej - akt II






    Tagi: